niedziela, 22 stycznia 2017

Na odporność witamina D3 !


Blog przeniesiony na www.upaszczaka.com.pl



Witamina D3 należy do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. W naszej diecie jest dostępna w rybach: łososiu, dorszu, tuńczyku, śledziach, makreli. Jej źródłem są także sery, żółtka jaj i wątróbka. Co ciekawe jego cennym źródłem jest też smalec wieprzowy. 

Jeżeli zapytałbym Was do czego potrzebna nam jest witamina D3 z pewnością powiedzielibyście, że jest dobra na kości i zęby. Ok... Co dalej? 





Witamina D3 faktycznie odpowiada w znacznej mierze za utrzymanie naszych kości i zębów w należytym porządku. Jednoznacznie stwierdzono, że niedobory powodują krzywicę u dzieci, a u dorosłych osteoporozę lub osteomalację (łagodniejsza forma osteoporozy). Prawidłowy jej poziom pozwala na utrzymanie prawidłowej funkcji mięśni i nerwów. U kobiet witamina D3 hamuje rozwój ognisk endometriozy, jest skuteczna w walce z pierwotnym bolesnym miesiączkowaniem, a także łagodzi dolegliwości związane z PMS.

Organizm człowieka jest zdolny do produkcji własnej witaminy D3. Jednak, aby wyprodukować konieczną jej ilość, która pokryje nasze zapotrzebowania musielibyśmy codziennie przebywać około pół godziny na pełnym słońcu ubrani w bieliznę. No i co ważne - nie wolno nam wcześniej zastosować kremów z filtrem UV. Mania ochrony przed promieniowaniem UV nam nie pomaga. Filtry UV są już praktycznie w każdym możliwym kosmetyku do smarowania czy do makijażu - bo chroni przed starzeniem skóry. Owszem, należy chronić skórę przed nadmiernym wpływem promieniowania UV, ale tu, tak jak wszędzie konieczny jest umiar i zdrowy rozsądek. 

W Polsce optymalne warunki do wytwarzania witaminy D3 występują od kwietnia do września między godziną 10 a 15. Większość z nas cały ten czas spędza jednak w pracy, w domu lub w szkole. Jeżeli mamy wolne z pracy, nie pada, nie ma zachmurzenia, a zdarza się to niestety dość rzadko - możemy skorzystać z dobrodziejstw promieni słonecznych. Na drodze staje jednak ilość promieniowania UV, która do nas dociera czyli tzw. indeks UV. W Polsce jest generalnie niski i nie pozwala na produkcje pełną parą. Niedobory są nieuniknione. Dla cwaniaków, którzy opalają się nie wychodząc z domu przez szybę: promieniowanie UVB, nie przechodzi przez szkło ;).

Ale do rzeczy... Miało być o odporności i wpływie na układ odpornościowy.

Witamina D3 pobudza organizm człowieka do produkcji naszych własnych antybiotyków i substancji przeciwzapalnych. Badania wskazują, że podawanie witaminy D3 może zmniejszać zachorowalność na grypę. Witamina D3 stymuluje powstawanie i dojrzewanie różnych komórek układu odpornościowego, które dosłownie i w przenośni walczą z infekcjami. Dotarłem też do publikacji, w której mówi się o witaminie D3 jako skutecznym leku w zakażeniach bakteryjnych górnych dróg oddechowych. 

Witamina ta chroni nas przed chorobami z autoagresji - czyli chorobami, w których nasz organizm sam się atakuje. Niedobory skutkują rozregulowaniem układu odpornościowego co może prowadzić do wystąpienia cukrzycy typu II, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego czy stwardnienia rozsianego.

Suplementacja witaminy D3 u chorych na cukrzycę typu II zwiększała wydzielanie insuliny i poprawiała tolerancję glukozy, a u noworodków i niemowląt zmniejszała ryzyko wystąpienia cukrzycy insulinozależnej (typ I).
Przypuszcza się, że witamina ta hamuje rozwój nowotworów, przede wszystkim przewodu pokarmowego, ale brak na to dobrej jakości badań. 

Ile podawać witaminy D3?

Dotarłem do bardzo prostych schematów dawkowania witaminy, które będą bezpieczne dla większości osób. Jeżeli cierpisz na jakąś chorobę przewlekłą i nie wiesz jaką dawkę zastosować, zapytaj lekarza lub napisz - postaram się pomóc. 

Generalnie, dla osób poniżej 18 roku życia sugeruje się dawkę do 1000 [IU] - jednostek międzynarodowych dziennie. Dla dorosłych 2000 [IU] dziennie. 

Jeżeli chodzi o toksyczną dawkę witaminy D3, to jest to bardzo bezpieczna witamina. Udokumentowane przypadki zatrucia  były efektem przedłużonego podawania aż 40 000 IU dziennie. To około 40 kapsułek standardowego preparatu dostępnego na polskim rynku. 


Czy ja też powinienem przyjmować witaminę D3?

Jeśli nie jesteś pewien - sprawdź to! Badanie poziomu witaminy D3 we krwi kosztuje w zależności od laboratorium od 35 do 50 zł. Najdrożej wychodzi w placówkach prywatnej opieki medycznej. Ja zbadałem - a właściwie zostałem do tego zmuszony. Mimo, że nigdy słońca nie unikałem - wyszło grubo poniżej normy. 

Życząc Wam dużo zdrowia
Pozdrawiam,
Pan Paszczak






Źródła:

2 komentarze:

  1. Przyjmowanie witaminy D3 w ilości, którą zapisują lekarze, czyli według polskich norm nie ma sensu. 1000, czy 2000 jednostek niczego nie poprawia. Poziom witaminy D3 zaczyna się zmieniać po przyjmowaniu 10000 lub nawet więcej. Jeżeli mamy poważne niedobory. Dlatego też warto suplementować D3 cały rok, także podawać dzieciom, oczywiście w mniejszej dawce. Zachęcam do poczytania artykułu o witaminie D3 i K2.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej witaminie. Zawsze dawałam dzieciom tylko C.

    OdpowiedzUsuń